Dla nowych instalacji net-metering skończył się już w połowie 2022 r. (z ustawowymi wyjątkami), ale duża grupa prosumentów wciąż rozlicza się starymi opustami. W 2026 r. ten układ stopniowo się domyka: 15-letni okres ochronny dla pierwszych prosumentów (od 2016 r.) zacznie wygasać około 2031 r., a od 1 stycznia 2026 r. TAURON Dystrybucja wprowadza dla swoich nowych prosumentów miesięczny cykl FAKTUROWANIA (dotychczasowi – od 1 września 2026 r.) – to zmiana częstotliwości faktury, nie systemu rozliczenia opustów ani zasad wyceny eksportu. Pytanie nie brzmi „czy”, lecz „kiedy i na jakich warunkach”.
Co realnie zostaje ze starego systemu
Prosument w opustach rozlicza energię w stosunku 1:0,8 lub 1:0,7 w 15-letnim okresie ochronnym liczonym od pierwszego wprowadzenia energii do sieci. Dla większości użytkowników ten okres potrwa jeszcze kilka lat i w jego ramach opusty pozostają korzystne, bo pozwalają „odebrać” zmagazynowaną w sieci energię w skali roku. Zmienia się rytm fakturowania u niektórych operatorów: TAURON Dystrybucja wprowadza rozliczenie miesięczne dla nowych prosumentów od 1.01.2026 r., a dla pozostałych od 1.09.2026 r. – to nie jest potwierdzona, jednolita zasada u wszystkich OSD, ani zmiana samego systemu opustów czy wyceny eksportu. Jak działa następca opustów, czyli net-billing, rozkładamy w przewodniku o net-billingu 2026 na przykładach.
Komu i kiedy opłaca się zmiana
Decyzja zależy od tego, ile energii oddajesz do sieci, a ile zużywasz u siebie. Prosument z wysokim udziałem własnym traci na opustach mniej, niż się wydaje, i może spokojnie czekać do końca okresu ochronnego. U kogoś, kto oddaje większość produkcji, przejście na net-billing wsparty magazynem może się szybciej zwrócić – magazyn pozwala zatrzymać energię zamiast wymieniać ją z siecią w niekorzystnej proporcji – ale to wymaga policzenia na tych samych danych, co wariant pozostania w opustach; nie zakładaj tego z góry. Jeśli liczysz taki wariant, warto od razu odnieść spodziewaną korzyść do kosztu instalacji; orientacyjne ceny pojemności z montażem zestawiamy w materiale o cenach magazynu energii.
Opusty kontra net-billing na liczbach
Zobacz skalę różnicy na jawnych założeniach: instalacja 5 kW produkuje 5000 kWh rocznie, dom zużywa 4000 kWh, a 30% produkcji (1500 kWh) konsumujesz na bieżąco. W opustach 1:0,8 oddajesz do sieci 3500 kWh i możesz z niej odebrać 2800 kWh – więcej, niż brakuje Ci do domknięcia roku (2500 kWh), więc za energię czynną praktycznie nie płacisz. W net-billingu te same 3500 kWh sprzedajesz po cenach rynkowych, a brakujące 2500 kWh dokupujesz po detalicznych – ale dokładny wynik zależy od tego, jak dokładnie zdefiniujesz obie stawki, więc pokażmy to jawnie na dwóch wariantach. Jeśli przyjęte 0,40 zł/kWh to już cena PO zastosowaniu ustawowego mnożnika 1,23 (czyli gotowa wartość depozytu za kWh), to depozyt z 3500 kWh wynosi 1400 zł. Jeśli natomiast 0,40 zł/kWh to cena rynkowa PRZED mnożnikiem (co jest bardziej typowym sposobem podawania cen RCE/RCEm), depozyt liczy się jako 3500×0,40×1,23=1722 zł. Cenę zakupu 1,15 zł/kWh też trzeba doprecyzować – czy to sama energia czynna, czy już z opłatami dystrybucyjnymi; przy 1,15 zł za 2500 kWh zakup pochłania ok. 2875 zł. Zależnie od przyjętej definicji różnica do zapłaty (której w opustach nie było) wynosi więc albo ok. 1475 zł, albo ok. 1153 zł – potrafi się zmienić o kilkaset złotych w zależności od tego, którą konwencję cenową przyjmiesz, więc traktuj tę kwotę jako orientacyjny rząd wielkości, nie precyzyjny rachunek. To nie wyrok, tylko miara: im wyższa autokonsumpcja i im częściej oddajesz energię w drogich godzinach, tym mniejsza ta różnica, a magazyn i przesunięcie zużycia potrafią odzyskać jej część – magazyn można też stosować, pracując wciąż w opustach, nie tylko po przejściu na net-billing.
Co po wygaśnięciu okresu ochronnego
Pierwsi prosumenci zaczną tracić gwarancje opustów około 2031 r., a docelowy kształt rozliczeń po tej dacie wciąż jest przedmiotem prac legislacyjnych. Dla użytkownika oznacza to, że warto już dziś rozumieć, jak zachowa się jego instalacja w net-billingu – żeby ewentualne przejście było decyzją, a nie zaskoczeniem. To także argument, by przy rozbudowie instalacji albo wymianie falownika myśleć o przyszłej współpracy z magazynem.
Czego nie robić pod presją
Najgorszy ruch to decyzja podyktowana nagłówkiem o końcu opustów. Okres ochronny to realna wartość, którą warto wykorzystać do końca. Zmiana umowy bez policzenia własnego bilansu zwykle szkodzi bardziej niż pomaga – zwłaszcza gdy zużywasz większość produkcji na bieżąco i niewiele tracisz na obecnych zasadach.
Jak spokojnie zaplanować ewentualne przejście
Plan migracji sprowadza się do dwóch liczb: ile lat okresu ochronnego Ci zostało i jaki masz udział własny. Przy wysokim udziale opusty tracą przewagę powoli, więc można czekać i obserwować rynek. Przy niskim – policz już teraz, jak zachowałaby się instalacja w net-billingu i czy magazyn poprawiłby wynik. Dane masz pod ręką: roczne zestawienie z licznika (pobór i oddanie) pozwala sprawdzić, jak ten sam rok wyglądałby po zmianie rozliczeń.
Co zrobić jeszcze w okresie ochronnym
Pozostałe lata w opustach wykorzystaj na trzy rzeczy: poznanie własnego udziału w zużyciu produkowanej energii (im wyższy, tym mniej tracisz przy ewentualnym przejściu), przygotowanie instalacji na współpracę z magazynem (np. wybór falownika hybrydowego przy wymianie) oraz obserwację, jak net-billing zachowuje się w kolejnych miesiącach. Gdy okres ochronny zacznie się kończyć, decyzja o migracji będzie wtedy prostą konsekwencją danych, a nie skokiem w nieznane pod presją terminu.
Kalendarz gra na Twoją korzyść
Opusty trzymają wartość do końca 15-letniego okresu ochronnego, więc kalendarz gra na Twoją korzyść. Udział energii zużywanej u siebie to najważniejszy, ale nie jedyny wskaźnik: im mniej energii w ogóle przechodzi przez sieć, tym mniejsza może być różnica między opustami a net-billingiem – przy bardzo wysokiej autokonsumpcji oba systemy dają zbliżony wynik, a nie ten sam wskaźnik „działający na korzyść opustów” w nieskończoność. Sam wysoki udział autokonsumpcji nie rozstrzyga więc kierunku decyzji – liczy się pełny bilans. Do pełnej decyzji dolicz jeszcze pełne stawki ze swojej taryfy, ceny godzinowego eksportu, koszt ewentualnego magazynu i dostępność dotacji – magazyn możesz zresztą stosować już teraz, pracując w opustach, nie tylko po przejściu na net-billing. Wyciągnij z rozliczeń swój udział autokonsumpcji jako punkt wyjścia i sprawdź, po której stronie przykładu z tego tekstu jesteś. Mechanikę depozytu i wpływ magazynu na wynik znajdziesz w podlinkowanym wyżej przewodniku po net-billingu.
Przykład wyżej liczy cudzy dom, na jednej z możliwych konwencji cenowych – u Ciebie różnica rzędu 1150-1500 zł może stopnieć, urosnąć albo zmienić znak. Podstaw własne zużycie, produkcję i stawki z Twojej umowy w kalkulatorze oszczędności, zanim zdecydujesz o zmianie rozliczeń.
Poznaj ceny, którymi żyje net-billing
Nowi prosumenci od 2026 r. rozliczają się w net-billingu, gdzie liczy się rynkowa cena energii. Zobacz na żywo, jak wyceniane są oddawane kilowatogodziny.
Często zadawane pytania
Czy stary prosument musi zmieniać system?
Nie. W trakcie 15-letniego okresu ochronnego opusty pozostają. Zmienia się rytm rozliczeń, ale nie sama zasada – migrację warto planować, a nie wymuszać.
Czy net-billing oznacza koniec opłacalności PV?
Nie. Zmienia logikę: liczy się autokonsumpcja i godziny zużycia, a nie tylko ilość wyprodukowanej energii. Przy dobrym dopasowaniu PV nadal się opłaca.
Do kiedy obowiązuje net-metering w Polsce?
System opustów działa w 15-letnim okresie ochronnym liczonym indywidualnie od pierwszego wprowadzenia energii do sieci danej instalacji. Dla prosumentów, którzy weszli do systemu w 2016 r., zacznie wygasać około 2031 r. – to nie jest jedna wspólna data dla wszystkich, tylko przykład dla najwcześniejszych uczestników; Twoją własną datę sprawdzisz w umowie z OSD. Nowe instalacje rozliczają się już w net-billingu od 2022 r.
Czy opłaca się przejść z opustów na net-billing?
Zależy przede wszystkim od autokonsumpcji, ale nie tylko. Przy wysokiej – opusty tracą przewagę powoli i można czekać, choć przy bardzo wysokiej autokonsumpcji różnica między systemami i tak jest niewielka. Przy niskiej – przejście wsparte magazynem może poprawić wynik, choć magazyn działa też w opustach. Dolicz jeszcze pełne stawki taryfowe, ceny godzinowego eksportu i koszt urządzeń – decyzję warto policzyć na własnych danych, nie tylko na jednym wskaźniku.
Opracowuje i sprawdza materiały o taryfach, cenach energii, net-billingu i dotacjach.
